Archiwum kategorii ‘film’
Zapraszam na nowy blog
Wystartowałem z nowym blogiem o popkulturze i webloggingu. Na nim teraz skupi się moja działalność, kulturalny zostaje zawieszony do odwołania. Zapraszam do odwiedzania i subskrypcji.
Wyjaśnienie dlaczego nowy blog znajduje się tutaj.
Conan of the Living Dead
Chodzą plotki, że nowego Conana być może wyreżyseruje Rob Zombie – wielbiciel i twórca filmów gore, muzyk i dusza pokrewna duetowi Tarantino/Rodriguez. Oczywiście nie jest jeszcze pewne, kto zasiądzie za kamerą kolejnej odsłony przygód Barbarzyńcy z Cymerii, ale dlaczego by sobie nie podywagować co by było, gdyby plotki okazały się prawdziwe.
Zombie ma na koncie filmy o… zombie („Dom tysiąca trupów” wydany w 2003 i jego sequel, „Bękarty diabła”). Oba z nich uchodzą za bestialskie, perwersyjne i wybitnie brutalne. Poza tym, Rob nakręcił remake klasycznego slashera „Halloween” i fikcyjne trailery z Grindhouse, z czego „Machete” ma doczekać się premiery w pełnym metrażu. Jego filmografia jest uboga i zamyka się w gatunku wybitnie brutalnych horrorów inspirowanych filmami klasy B. To jeszcze bardziej upodabnia jego twórczość do dokonań Tarantino i Rodrigueza, choć brakuje mu charakterystycznego dla tych dwóch dystansu i przewrotnego podejścia.
Teraz zastanówmy się, co Rob mógłby zrobić z Conanem, klasycznym cyklem pulp fantasy. Bo, przyznam szczerze, trudno mi było to sobie za pierwszym razem wyobrazić. Zwłaszcza że Conanowi, którego znam, zdecydowanie daleko do nastroju typowego slashera czy zombie-horroru. Nie wiem, jak Rob poradziłby sobie z fantasy. Podejrzewam, że film sprowadziłby się do obfitującej krwawymi strugami rzezi prastarych potworów, tarmoszenia cycatych dziewek i takich tam, podczas gdy w Conanie drzemie o wiele głębszy potencjał.
Opowiadania Howarda były po części odbiciem jego zwichrowanej psychiki, która doprowadziła pisarza do samobójstwa. Trzeba wiedzieć, że spośród ogromnych ilości opowiadań o Conanie, tylko niewielką ich część napisał jego twórca. Pozostałe nowele fani Howarda uznają za wypaczenie jego pierwotnego zamysłu. Historia świata, w którym żył Conan, została skrzętnie opisana przez jego literackiego „ojca” w opowiadaniu „Era Hyboryjska”. Ten tekst nosi znamiona rozważań Howarda nad istotą cywilizacyjnego rozwoju, który towarzyszy ewoluującemu społeczeństwu. Cywilizacje hyperborejskie upadały, a na ich prochach rodziły się nowe – pierwotne i plugawe. Conan zaś odkrywał mroczniejszą stronę świata i zwalczał potężne moce, które były z nią nierozerwalnie związane.
Coś w opowiadaniach Howarda było takiego, że nie pozwalało traktować ich jako zwykłej sieki z dwumetrowym twardzielem w roli głównej. Pewien specyficzny nastrój, naleciałości twórczością Lovecrafta, z którym autor Conana korespondował, tajemnica i pesymistyczne rozważania nad społeczną ewolucją.
Wiele zależy od scenariusza, który Rob dostanie do rąk. Wiele też zależy od jego własnego podejścia do barbarzyńcy z Cymerii. I wiele zależy od tego, czy producenci ostatecznie właśnie jego wytypują na reżysera filmu, którego premiery tak gorączkowo wyczekuję, że piszę o niej na parę lat przed.
P.S. Ostatnio Rob Zombie robi kreskówkę o zamaskowanym zapaśniku. Cóż… więcej tutaj.
Seks w starożytnym Rzymie
Generalnie nie oglądam seriali, bo brakuje mi na nie czasu i nie potrafię cierpliwie przeczekać nudniejszych momentów. Próbowałem z “Zagubionymi”, ale zapał dość szybko wyparował. Ale jako że zdaję na maturze historię, sięgnąłem po “Rzym”. Nawet mój nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie polecał mi ten serial jako bardzo wierny pejzaż epoki.
Sam serial pokazuje, oprócz kluczowych wydarzeń i postaci historycznych, które towarzyszyły przemianie ustroju Imperium Romanum, rozbudowaną warstwę obyczajową. Miłość, zdrada, przyjaźń i seks – niczego z tych rzeczy w Rzymie nie zabraknie, a już zwłaszcza seksu!
Co prawda w ostatnich dwóch odcinkach, które obejrzałem, nagości i seksu było wyjątkowo mało (zapewne dlatego, że aktor grający Julisza jest nazbyt pruderyjny, a inni mieli tym razem niewiele okazji), ale generalnie średnia trzech co najmniej erotycznych scen na każdy niespełna godzinny odcinek pozostaje utrzymana. Najbardziej rozwalająca była dla mnie scena, w której oddział rzymskich żołnierzy zatrzymuje się na środku drogi, bo dowódca ma potrzebę dać upust swoim potrzebom i za niewielkim drzewkiem, zaledwie kilka metrów od swoich konnych podwładnych, bierze sobie lokalną pastereczkę wypasającą akurat swoje owieczki. Po wszystkim owieczki beczą, a karawana jedzie dalej.
Fenomenalne. Jeśli chodzi o sferę seksualną, “Rzym” pozostaje obrazem dosłownym i najpewniej wiernym historycznym realiom I w p.n.e. Ale żeby nie popadać w jakąś nierzetelność – serial jest naprawdę świetny. Wciągnie zdystansowanego do studiowania historii odbiorcę na pewno bardziej niż akademicki podręcznik historii starożytnej. Polecam!
Britney będzie mordować dla Tarantino
Niesamowita wiadomość dla fanów “Death Proof” i amerykańskiego kina spod znaku exploitation. Quentin Tarantino, jak donosi publicystka magazynu “Variety”, ma zamiar nakręcić remake “Faster, Pussycat! Kill! Kill!” z 1965 roku. No cóż, już sam tytuł mówi wiele!
Ta niebywała produkcja, w reżyserii Russa Meyera, opowiada o trójce striptizerek, które biorą sobie wolne i wyruszają swoimi wypasionymi wozami na pustynię aby mordować. Wszystko to utrzymane w gorącej atmosferze naparzanki z falującymi biustami na pierwszym planie i fabułą gdzieś w tle. Przynajmniej tyle daje się wywnioskować z miażdżącego trailera.
Co ciekawe, Tarantino podobno rozważa zatrudnienie jako aktorki samej Britney Spears. Zapowiada się coś, czego nie można przegapić. Czytaj resztę wpisu »
Za rok, może dwa… – adaptacyjne zapowiedzi na lata najbliższe
Wszędzie w internecie znaleźć można podsumowania minionego roku. Ja postanowiłem, zamiast patrzeć wstecz, spojrzeć do przodu: przygotowałem subiektywny wybór najciekawszych filmowych adaptacji komiksów, które najprawdopodobniej będziemy mogli obejrzeć na kinowym ekranie w ciągu roku-dwóch. Znajdują się wśród nich “The Spirit”, “Sin City 2″, “Strażnicy”, “Hellboy 2″ i “The Dark Knight”. Czytaj resztę wpisu »