Biuletyn kulturalny

…słowem – kultura!

The Machine Girl – japońska rzeźnia atakuje!

z 8 komentarzami

The Machine Girl - napisW Planet Terror główna bohaterka traci nogę i zastępuje ją karabinem maszynowym, dzięki czemu dużo sprawniej może walczyć z atakującymi świat zombie-ludożercami. Niektórzy mówią, że karabin zamiast kończyny dodaje seksapilu, choć ja mam na ten temat nieco inne zdanie. Ale uwaga – Japończycy kręcą film o uroczej licealistce, która traci rodzinę i lewą rękę, w miejsce której zostaje wstawiony pokaźny karabin maszynowy! Tak uzbrojona rozpoczyna krwawą wendettę na swoich niedoszłych oprawcach!

 

Ogólny rys fabularny wydaje się niezbyt wyszukany, ale świetnie nadaje się do pozawieszania na nim, jak na świątecznej choince, barwnych ozdób z konwencji grindhouse/gore. W trailerze możemy zobaczyć masę krwi, innowacyjny biustonosz z morderczymi wiertłami, latającą gilotynę (ciekawe, czy ta nazwa to już zastrzeżony znak handlowy?), ostre jak żyletki gwiazdki w stylu nowoczesnego ninja, sushi z ludzkich palców i masę ociekających posoką walk.

 

Zdecydowanie nie jest to film dla dzieci!

 

Zapowiada się szałowo, widać mocne naleciałości Kill Billem i Planet Terror, czyli po prostu Tarantino i Rodriguezem (tych dwóch nie muszę chyba przedstawiać). Ciekawe jak to wszystko wyjdzie i czy będzie przyswajalne dla polskiego widza, który ma jednak zupełnie inną wrażliwość niż japoński odbiorca. Premiera ma nastąpić w roku 2008.

 

Ciekawe też, czy jest to pierwszy symptom przejmowania przez japońską kinematografię wzorców amerykańskich – wcześniej to Zachód inspirował się w robieniu horrorów dokonaniami Wschodu: The Ring, The Grudge, wszystkie te małe, upiorne dziewczynki to zapożyczenie z Kraju Kwitnącej Wiśni. Ciekawe, czy te role się odwrócą – byłoby całkiem zabawnie.

 

Na razie możemy delektować się takimi perełkami, jak The Machine Girl!

 

I nie zanudzając dłużej – trailer i dwa przykładowe fotosy.

The Machine Girl - ona
The Machine Girl - krwisty drugi plan



Więcej zdjęć

Written by Jarek

grudzień 21, 2007 @ 7:15 pm

Odpowiedzi: 8

Subscribe to comments with RSS.

  1. Ha! Szykuje się Battle Royale w miksie z Kill Billem. Cudeńko.

    Prozac

    grudzień 21, 2007 at 9:20 pm

  2. Jak dla mnie to raczej bliższe mieszance “Kill Billa” z “Wściekłymi pięściami węża” albo “Sarnim żniwem” + spora domieszka krwi.

    Ale najpierwsze skojarzenie miałem z tą Japoneczką z Kill Billa, która wymachiwała maczugą na łańcuchu przed walką z Oren.

    Jarek

    grudzień 21, 2007 at 9:34 pm

  3. Mordercze nastolatki wyposażone w szeroką gamę cudacznych maszyn zbrodni to dla mnie jednak “BR”.

    A “WPW” i “SŻ” to jeno echo tego samego, czym karmi się Kill Bill :)

    Tak czy siak – szykuje się naprawdę smakowicie!

    Prozac

    grudzień 21, 2007 at 9:44 pm

  4. Polskę pewnie dystrybucja ominie, ale na szczęście pozostają zagraniczne sklepy z dvd ;P Chociaż sam nie wiem, czy chcę to obejrzeć ;D

    Jarek

    grudzień 21, 2007 at 10:10 pm

  5. Aleossochozzzi? Dobra japońska komedia gore i tylo.

    ja-prozac aka uglylikeshit

    grudzień 23, 2007 at 4:23 pm

  6. Większość odbiorców popkultury jednak nie jest przywykła do tak alternatywnego kina i “japońskich komedii gore” – o to chozzzii! I nie przychodź tu pijany! ;P

    Jarek

    grudzień 23, 2007 at 4:31 pm

  7. ja-prozac jest taki andergrand, że fabuła Maszin Gerl wcale nie wydaje mu się… niekonwencjonalna ;P

    Prozac

    grudzień 24, 2007 at 1:46 am

  8. Konwncjonalna, niekonwencjonalna. Jak na japonskie warunki ciezka nie jest.

    ja-prozac aka uglylikeshit

    grudzień 25, 2007 at 12:38 pm


Napisz odpowiedź